Ręcznie wykonane ozdoby podbijają serca

Zdarza mi się, że mimo tego, iż dobrze znam daną osobę mam trudność z zakupieniem prezentu dla niej. Czegoś wyjątkowego, co zachwyciłoby ją do tego stopnia, że jeżeli byłaby taka możliwość, stała by się najbardziej zapalonym kolekcjonerem. Niewiele jest takich rzeczy, ale myślę, że znalazłam „to coś”.

Szydełkowe ozdóbki: po nitce do wnętrza

kupię szydełkowe ozdoby do wnętrzNarodziny dziecka to zawsze wielkie wydarzenie. Zwłaszcza, jeśli nowy członek rodziny jest pierworodny. Młodzi rodzice przygotowują się do wielkiej chwili miesiącami, dokonują zakupów rzeczy niezbędnych, często wręcz zapominając o własnych potrzebach. Wiem to z autopsji: przed narodzinami własnych dzieci przeżywałam to samo. Niedawno siostra oznajmiła, że i ją to czeka. Stałam się wsparciem: gdzie ciężarna nie może, tam siostrę pośle. Dziewięć miesięcy minęło jak z bicia strzelił i nagle stanęłam przed pewnym faktem: najlepsza ciocia zapomniała o prezencie powitalnym dla noworodka. Kupiłam oczywiście coś praktycznego, jednak było to dość… bezosobowe. Bawiąc się ulubioną, wełnianą lalką mojej córki, rozmyślałam nad soją porażką. Nagle mnie olśniło: przecież tamten pokój dziecinny jest prawie pusty, może kupię szydełkowe ozdoby do wnętrz, które nadadzą mu charakteru? Tak zrobiłam. Godzinami przeglądałam strony internetowe sklepów handmade oraz bezpośrednio witryny twórców. Szydełkowych dzieł było wiele: poczynając od drobnych gumeczek i i spineczek do włosów, przez imienne obrazki naścienne aż po zabawki. Maskotki rzeczywiście były piękne, jednak wielu artystów zastrzegało, że jest to jedynie ozdoba- jako element aranżacji świetnie, ale miękka zabawka, którą nie można się bawić? Odpada. W końcu trafiłam na kilka rzeczy, które przykuły moją uwagę. Artystka była świetna- mistrzyni szydełka. Wybrałam ozdobne zawieszki w kształcie króliczków, które przeznaczone były do wieszania na ścianie łóżeczka, zakupiłam szydełkowaną okładkę na dziecięcy album oraz coś, co zachwyciło mnie najbardziej: ogromne, szydełkowe literki, które umieszczone na ściany tworzyły imię dziecka. Wprost wspaniałe rozwiązanie. Nie byłabym sobą, gdybym do kompletu nie dobrała pasującej ozdoby okiennej. Zdecydowałam się na miękki księżyc, na którym spał uroczy (znowu) króliczek. Ozdób nazbierało się naprawdę wiele, jednak mina mojej siostry była bezcenna, a to dla mnie najważniejsze.

Szydełkowe ozdoby okazały się dobrą inwestycją. Piękne i trójwymiarowe pobudzają wyobraźnię dziecka. Są miękkie, więc bez obaw można w przyszłości potraktować je jako zabawki. No i osiągnęłam swój cel: pokój mojej siostrzenicy wreszcie wygląda na zamieszkany przez dziecko.